Jak kupować kosmetyki z dobrym składem?

0
1076

Większość kobiet wie już, że nawet jeśli kosmetyk działania w sposób widoczny, nie oznacza to, że jest on dla nich dobry. Pewnych rzeczy nie widać gołym okiem. Krem nawilżający może wspaniale odżywiać i nawadniać skórę, jednocześnie wnikając pod jej głębsze warstwy i powodując rozwój kolejnych zaskórników i brzydkich wyprysków. Codzienna pielęgnacja powinna być zatem jak najbardziej naturalna. A jak wybierać kosmetyki z dobrym składem? W jaki sposób można samodzielnie zanalizować ich zawartość?

Każdy producent ma obowiązek zamieszczenia składu produktu na opakowaniu lub na dołączonej do niego ulotce. Klientom ułatwia to zakupy. Jeżeli zastanawiają się oni nad wyborem konkretnego kremu, wystarczy, że go odwrócą i spojrzą na jego denko, aby sprawdzić, co takiego w ogóle się w nim znalazło. A jak czytać składy preparatów kosmetycznych? Obowiązuje tutaj jedna podstawowa zasada. Poszczególne związki wypisywane są w składzie w taki sposób, że na pierwszym miejscu zawsze znajdzie się ten, którego jest najwięcej. Im dalej pojawia się jakaś substancja, tym mniej dodano jej do kosmetyku. Przeważnie jednak nie ma takiej opcji, by dowiedzieć się, jaką dawkę konkretnie zastosowano. Producenci nie są bowiem zobowiązani do podawania dokładnych ilości poszczególnych substancji. Muszą je tylko wszystkie wypisać i odpowiednio poszeregować. Jeżeli więc to aloes pojawia się na pierwszym miejscu w składzie, może go być ok. 90%, ale równie dobrze może on stanowić zaledwie 20% masy kosmetyku. Nic na to niestety nie da się poradzić. Takie są zasady i nie można ich zmienić.

Kosmetyki z dobrym składem powinny być jak najbardziej naturalne. Różnie można to jednak rozumieć. W końcu taka woda jest w stu procentach naturalnym składnikiem, ale jeśli to ona pojawia się na pierwszym miejscu w składzie, niekoniecznie będzie to świadczyć o wysokiej jakości produktu. Dlaczego? Bo nikt nie chce płacić kilkudziesięciu czy kilkuset złotych za preparat, który w połowie został stworzony z samej wody – płynu kosztującego grosze. Producenci tych lepszych kosmetyków najczęściej zastępują wodę zupełnie innymi substancjami. Używają chociażby hydrolatów. Mają one znacznie większą skuteczność, ponieważ dużo lepiej nawilżają skórę i zapobiegają utracie płynów. Czasami też zamiast hydrolatów w składach produktów nawilżających pojawiają się rozmaite wyciągi roślinne – np. rumianek lub woda różana. One także fantastycznie się sprawdzają. Są w pełni naturalne, dlatego nikomu nie zaszkodzą, a oprócz tego wykazują się ciekawymi właściwościami pielęgnacyjnymi.

Należy jednak pamiętać o tym, że nawet kosmetyk o fantastycznym składzie może pewnym osobom zaszkodzić. W preparatach pielęgnacyjnych dość często pojawiają się bowiem takie związki, które mogą uczulać. Nieraz człowiek nie wie nawet, że dokucza mu jakaś alergia, a przekonuje się o tym dopiero w momencie, gdy po nałożeniu kremu zaczynają piec go oczy lub skóra. W takim wypadku preparat należy kategorycznie odłożyć. Nawet kosmetyki z dobrym składem mogą niestety uczulać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here